Ogłoszenie

Linki do klikania:

Pajacyk
Pieski

Pieski2
  • Index
  •  » Dyskusje
  •  » Konserwatyzm, tradycja i szary człowiek w nowoczesnym świecie.

#1 15-02-2009 12:41:46

 Misia

Szyderczy użytkownik

Punktów :   27 

Konserwatyzm, tradycja i szary człowiek w nowoczesnym świecie.

Wiadomo, świat idzie bardzo szybko do przodu, ale czy my nadążamy? Czy powinniśmy się temu w ogóle poddać? Zmieniać priorytety, hierarchię wartości?
Chciałabym wiedzieć jakie jest Wasze nastawienie? Czy uważacie, że jesteśmy ostatnim sprawiedliwym pokoleniem, któremu za młodu wpajano takie wartości jak miłość, przyjaźń, uczciwość, moralność czy wiara w jakąś ideę? A obecne, bezstresowo wychowywane dzieci, będą dążyć tylko do powiększania stanu konta, sławy i władzy?
A jak podchodzicie do osiągnięć technicznych?
Czy rozmowa na GG ma dla Was taką samą wartość co ta face-to-face?
Czy wysłana karta elektroniczna jest tym samym, co prawdziwa, wysłana na poczcie?
Czy mail liczy się tyle samo, co napisany odręcznie list?
Jak również - czy kolekcja folderów ze zdjęciami w jpg-u, jest tak samo wartościowa jak album z wywołanymi z kliszy zdjęciami?
Czy gorszycie się  na widok roznegliżowanych panienek? Wieści o 14latkach uprawiających sex? Legalizowanej prostytucji?
Kiedyś wiele tematów było tabu, dziś sex króluje w mediach, jak jest lepiej?
Czy z drugiej strony, uważacie, że jesteśmy stworzeni po to, aby założyć rodzinę? W pewnym wieku po prostu dorosnąć, spoważnieć, znaleźć pracę, partnera, wziąć ślub, spłodzić dzieci i żyć jak ,,przykładna rodzina”? Czy każdy powinien tak postąpić? Czy nie macie nic przeciwko, jeśli ktoś żyje z partnerem bez ślubu lub jedna para spotyka się z inną?
Czy powinniśmy żyć tak, jak nakazuje nam społeczeństwo? Czy jeżeli się z tym nie zgadzamy, czy jesteśmy wyrzutkami i powinniśmy się dostosować?
Zapewne nikt z Was nie ma skrajnego podejścia do tych spraw, ale powiedzcie, gdzie według Was przebiega granica? Gdzie zabranianie czegoś jest już przesadą, a zezwalanie powoduje deprawowanie się społeczeństwa?

PS. Bardzo proszę nie offtopować
PS2. Ciekawy artykuł http://lysakowski.wordpress.com/2007/09 … serwatyzm/


It's not easy to conceal Fear with a masquerade of joy...

Offline

#2 15-02-2009 18:02:20

asia

Szyderczy użytkownik

Punktów :   20 

Re: Konserwatyzm, tradycja i szary człowiek w nowoczesnym świecie.

wydaje mi się, że w tym temacie jest dużo odcieni szarości.... mi osobiście się wydaje, ze dobrze mi zrobiło dziedciństwo przed 1989, przynajmniej umiem docenić to co mam teraz. Ze jestem przeterminowana jeśli chodzi o wartości.. hm, byc może, ale mi z tym ok.
Drażni mnie, że sporo ludzi ma teraz masę kasy z którą nie wie co zrobić, jakby ktoś im usunął wyobraźnię z głowy. Bo jak się ma telewizor, samochód i chatę to raptem cele się kończą. Nie wydaje mi się, by ludzie mający dziś 13-14 lat byli gorsi czy lepsi od nas kilka lat temu, po prostu cały świat się zmienił, a oni reprezentują generację po 1990, gdzie komórki, internet, mp3/4 sa normą. Co do relatywizmu moralnego... jasne że mnie wkurzaja 13 letnie panny wymalowane jak prostytutki, ale to nie moja sprawa, każdy odpowiada za siebie. Jest w tym też sporo dobrego.. nie wyobrażam sobie moich studiów bez cyfrówki, kompa i ksero... jakieś 50 lat temu studiowanie mojego kierunku musialo być koszmarem (własciwie to nadal bywa, ale mniejsza o większość). Uwielbiam net, mozliwości, o jakich 20 lat temu mało kto mógł pomarzyć. A zdjecia w jpgach to jeden z najlepszych wynalazków ludzkości. Problem w tym, ze teraz jest tak dużo wszystkiego, ze trzeba naprawdę pomyśleć o tym, co jest w życiu potrzebne i konieczne a co nie, by się nie zasypać badziewiem.
A takie sprawy jak "ułożenie sobie życia"... nie, dziękuję, to nie dla mnie....

Offline

#3 15-02-2009 18:14:59

Sandro

Winny użytkownik

Punktów :   12 

Re: Konserwatyzm, tradycja i szary człowiek w nowoczesnym świecie.

Misia napisał:

Czy uważacie, że jesteśmy ostatnim sprawiedliwym pokoleniem, któremu za młodu wpajano takie wartości jak miłość, przyjaźń, uczciwość, moralność czy wiara w jakąś ideę?

To akurat od nas zależy, jakie będzie następne pokolenie.

Otaczający świat się zmienia, ale jedna rzecz jest w miarę niezmienna. Prostytucja. Najstarszy zawód śwata, nie do zlikwidowania. Powinna być w końcu w Polsce zalegalizowana. Po pierwsze byłaby jakaś kontrola nad tym biznesem. Po drugie kobiety trudniące się nierządem, mogłyby liczyć chociażby na ubezpieczenie i emeryturę. Ograniczyło by to też handel tzw żywym towarem...

Misia napisał:

jedna para spotyka się z inną?

Zależy w jakim celu się spotyka, jeśli wypić kawę i porozmawiać, to w porządku, jeśli po to żeby uprawiać ze sobą seks, to też ich sprawa. Tylko moim zdaniem takie coś zabija relacje między osobami z danej pary i przeważnie kończy się albo rozstaniem, albo cierpieniem jednej osoby, tylko dlatego, żeby ktoś mógł zaspokoić swoje żądze...

Offline

#4 15-02-2009 18:38:00

asia

Szyderczy użytkownik

Punktów :   20 

Re: Konserwatyzm, tradycja i szary człowiek w nowoczesnym świecie.

Sandro napisał:

Otaczający świat się zmienia, ale jedna rzecz jest w miarę niezmienna. Prostytucja. Najstarszy zawód śwata, nie do zlikwidowania. Powinna być w końcu w Polsce zalegalizowana. Po pierwsze byłaby jakaś kontrola nad tym biznesem. Po drugie kobiety trudniące się nierządem, mogłyby liczyć chociażby na ubezpieczenie i emeryturę. Ograniczyło by to też handel tzw żywym towarem...

Sandro... idzie bezrobotna kobieta do pośredniaka, tam jej mówią, ze mają dla niej legalną ofertę pracy jako prostytutka, ona się nie zgadza i traci prawo do zasiłku... przecież to chore. Zastanowiałbym się poważnie nad legalizacją prostytucji...

Offline

#5 15-02-2009 20:26:03

 Misia

Szyderczy użytkownik

Punktów :   27 

Re: Konserwatyzm, tradycja i szary człowiek w nowoczesnym świecie.

Co do tych prostytutek, jakiekolwiek wprowadziłoby się zmiany, ważne, aby tych kobiet nikt nie wykorzystywał do własnych zysków. Dlatego konieczne jest zlikwidowanie instytucji alfonsa (czyli stręczycielstwa), a co dalej? Jeśli legalizacja to oczywiście nie na takich samych zasadach, żeby nie było tak jak Asia pisze. Może po prostu tak samo, jak ktoś się na kompach nie zna to na imformatyka nie wezmą, to kobiety nie muszą znać się na seksie? W końcu miejsce pracy chociaż w pewnym stopniu dopasowują do preferencji bezrobotnego...


It's not easy to conceal Fear with a masquerade of joy...

Offline

#6 15-02-2009 22:55:51

 Arantasar

Sexowny użytkownik

Punktów :   15 

Re: Konserwatyzm, tradycja i szary człowiek w nowoczesnym świecie.

Poruszyłaś we wstępie, Misiu, wiele wątków o których można by pisać bez końca, poruszę więc tylko kilka, nie rozwijając ich zbytnio:

a) bez wątpienia mamy do czynienia z przyspieszeniem życia. Kiedyś zajęcia planowało się w dniach, obecnie planujemy każdą dostępną godzinę, a czasem nawet jesteśmy zmuszeni dzielić czas na kwadranse, czy minuty - zauważcie, że nawet spotykając się z przyjacielem nie myślimy o tym, żeby poświęcić mu cały dzień, a jedynie przewidujemy dla niego kilka godzin - i to nie ze złośliwości, tylko ze zwykłego natłoku zajęć. Czy takie tempo życia jest normalne? Sądzę, że nie i nawet nasze organizmy dają nam o tym znać - ludzie w większości funkcjonują na różnorodnych środkach pobudzających - kawa, Red Bull itp.

b) rzeczy, które zostały stworzone dla udogodnienia nam życia zaczynają nas zniewalać. Zaczynając od komórki, przez komputery, a na samochodach i Internecie kończąc. To również prowadzi do wzrostu tempa życia. Jesteśmy wrzuceni w zbyt szybki nurt, a te wynalazki pomagają nam się w nim utrzymać. Wyobrażacie sobie funkcjonowanie w społeczeństwie kogoś, kto nie potrafi użyć komputera albo komórki? Oczywiście te urządzenia pomagają nam zachować więcej czasu wolnego (wysyłając maila do wykładowcy w jakiejś sprawie nie muszę fatygować się na uczelnię), który moglibyśmy poświęcić dla siebie lub bliskich, dlatego ubolewam nad tym, że w większości jesteśmy zmuszani do poświęcania go na dodatkowe obowiązki i planowania.

c) rozluźnienie norm moralnych również wynika ze wzrostu tempa życia. Przestajemy mieć czas na budowanie długotrwałych, głębokich więzi, chcemy mieć wszystko dostępne pod ręką. Szybko zaczynamy i równie szybko kończymy związki, ograniczając się do niezbędnego minimum. Jeśli chcemy naprawdę uprościć całą procedurę zostajemy singlami i zadowalamy się znajomościami na jedną noc. I wcale nie jesteśmy jakimś bardziej moralnym pokoleniem - lubimy się po prostu za takie uważać. Nie czuję się uprawniony do moralnej oceny kogokolwiek, dlatego twierdzę, że dopóki nikogo nie krzywdzisz, rób co chcesz. Oczywiście inna sprawa, że niektórzy ludzie uznają za wyrządzenie sobie krzywdy to, że ktoś nie chce żyć tak, jak oni sobie tego życzą.

Podsumowując - wolałbym żyć w świecie wolniejszym, w którym nie muszę ciągle biec i w którym mogę się zatrzymać i rozejrzeć dokoła, chcę swoje życie przeżyć, a nie pokonać sprintem.


Lubię mówić o niczym. Jest to jedyna rzecz, na której się znam

Offline

#7 16-02-2009 09:10:42

 Night Prowler

Tajemniczy użytkownik

Punktów :   

Re: Konserwatyzm, tradycja i szary człowiek w nowoczesnym świecie.

Ile tematów... można by było poruszyć każdy oddzielnie w innym wątku. Ar wszytko bardzo rzeczowo już podsumował i w zasadzie mógłbym napisać, że się z nim zgadzam, ale mimo wszytko postaram się odpowiedzieć na szereg Twoich pytań.

Misia napisał:

A jak podchodzicie do osiągnięć technicznych?

Cieszę się, że człowiek ma możliwości o których nasi rodzice w naszym wieku mogli jedynie marzyć. Postęp techniczny jest głównym wyznacznikiem cywilizacji i tego nie da sie zmienić. Można by jedynie zastanowić się jakie rzeczy są nam niezbędne, a jakie są nam wmawiane. Niestety granica pomiędzy gadżetami, a rzeczami niezbędnymi się zatarła - ot taka postmodernistyczna przypadłość. Niektórzy mają masę różnych mp3-ek, komórek, ipodów tylko po to by ukryć przed światem swoją samotność i/lub też dali się zwyczajnie nabrać reklamie. Z drugiej strony komórka i komputer są niezbędnymi przedmiotami do życia i pracy. Trudno wyobrazić sobie kogokolwiek bez umiejętności obsługi tych dwóch rzeczy nie wspominając już o prawo jazdy. A poza tym gdyby nie było komputerów i internetu to by nie było tego forum, nieprawdaż?

Misia napisał:

Czy rozmowa na GG ma dla Was taką samą wartość co ta face-to-face?

Oczywiście, że nie choć coraz częściej zdarza się rozmawiać ludziom poprzez gg i skype'a nawet gdy mieszkają w jednym domu. Trudno wyrokować, czy za tym wszystkim stoi wygoda, czy zwykłe lenistwo. Na moje to to drugie. Należy pamiętać jednak, że wraz z internetyzacją życia człowiek ma możliwość nawiązywania kontaktu z ludźmi z całego świata, a kiedyś krąg przyjaciół zwykle ograniczał się do rodziny, najbliższych sąsiadów, ludzi z pracy.

Misia napisał:

Czy wysłana karta elektroniczna jest tym samym, co prawdziwa, wysłana na poczcie?
Czy mail liczy się tyle samo, co napisany odręcznie list?

No pewnie, że nie jest tym samym. Znów daje o sobie znać pójście na łatwiznę. Wystarczy wybrać jakieś życzenia, zrobić kopiuj-wklej i załatwione. Gdy ktoś wysyła kartkę z życzeniami (nie mówiąc o tym, ze sam ją projektuje) do zwykle jest wyśmiewany, że jest staroświecki.

Misia napisał:

Jak również - czy kolekcja folderów ze zdjęciami w jpg-u, jest tak samo wartościowa jak album z wywołanymi z kliszy zdjęciami?

To zależy od przyjętej aksjologii. Jeśli te zdjęcia mają dla mnie wartość sentymentalną to nośnik nie jest dla mnie ważny. Wiadomo, że zdjęcia stworzone metodą tradycyjną wymagają więcej wysiłku (i znowu na jaw wychodzi wszechobecne lenistwo intelektualne i fizyczne). Ktoś musiał je wywołać przecież, a nie zrzucić na kompa i drukować. Cyfryzacja fotografii doprowadziła do zbanalizowania czynności fotografowania. Każdy dziś może pstrykać, wrzucić fotki na blogaska i czekać na komcie... ale to już inna opowieść  (Roland Barthes, François Soulages - od nich dowiecie się wszystkiego)

Misia napisał:

Wiadomo, świat idzie bardzo szybko do przodu, ale czy my nadążamy? Czy powinniśmy się temu w ogóle poddać? Zmieniać priorytety, hierarchię wartości?
Chciałabym wiedzieć jakie jest Wasze nastawienie? Czy uważacie, że jesteśmy ostatnim sprawiedliwym pokoleniem, któremu za młodu wpajano takie wartości jak miłość, przyjaźń, uczciwość, moralność czy wiara w jakąś ideę? A obecne, bezstresowo wychowywane dzieci, będą dążyć tylko do powiększania stanu konta, sławy i władzy?

Zawsze jest tak, że najpierw dana generacja wyznacza standardy. Ma swoje 15 minut, a później ustępuje miejsca młodszej i po prostu gubi się. Inaczej mówiąc: w danym momencie czasowym ktoś jest liberalny, a za 20 - 30 lat jego liberalizm jest uważany przez młodszych za konserwatyzm. Myślę, że tego nie da się zmienić. Oprócz postępu technicznego drugim co do ważności wyznacznikiem cywilizacyjnym jest transgresja kulturowa (obyczajowa, społeczna zwał jak zwał). Już w starożytnym Rzymie starsze pokolenie utyskiwało na młodsze, że za ich czasów to młodzież była porządniejsza.
Obecnie w jednej z gazet trwa dyskusja na tzw. pokoleniem '89 - jacy są ludzie mający dziś 18 -20 lat wchodzący w dorosłość? Ze zdumieniem czytałem o tym, ze rocznik ' 89 jest nastawiony jedynie konsumpcyjnie, nie obchodzą ich ideały, a jedynie stan konta i nieustanne lansowanie się na facebooku i nk. To tylko część prawdy. Przecież o ludziach urodzonych we wczesnych latach osiemdziesiątych mówiono ogniś to samo - są wyrachowani, żądni wzbogacenia się i nieustannego relaksu. Nie jestem zwolennikiem zamykania kogoś w definicji tzw. pokolenia jakiegoś tam i nie zgadzam się że młodsi od nas są inni niż my, są tacy sami, mają takie same problemy i dylematy. Jedynie co zmienia się to scenografia tychże problemów.

Misia napisał:

Czy gorszycie się  na widok roznegliżowanych panienek? Wieści o 14latkach uprawiających sex? Legalizowanej prostytucji?Kiedyś wiele tematów było tabu, dziś sex króluje w mediach, jak jest lepiej?

Ad. roznegliżowane panienki) Nie i chyba nie muszę sie tłumaczyć dlaczego. Mãnner Sind Schweine

Ad. 14 latki i seks) Kiedyś szlaufy były na dworcach, a dziś stały się galeriankami i chodzą z coca-colą po pasażach handlowych. Podobnie jak poprzednio scenografia sie zmieniła, problem pozostał.

Ad. Legalizacja prostytucji) bardzo dobry pomysł, tylko że w Polsce nikt go nie przeforsuje, za dużo ludzi się utrzymuje z niego. I nie mówię tu zacnych przedstawicielkach tego zawodu, ale o całej otoczce - alfy, mafie, biznes vs świat polityki. Generalnie jestem za z tym, że należy przeprowadzić obostrzenie nakazujące pracować takim paniom jedynie na własny rachunek jako firma jednoosobowa, a nie zrzeszać się w legalnych agencjach towarzyskich gdyż jak mówiła asia rodzi to problem utraty zasiłku z powodu nieprzyjęcia takiej pracy.

Ad. Seks w mediach) Seks w mediach sprzedaje sie najlepiej. Z tego jest największy zysk. Największą oglądalność i skuteczność mają reklamy i teledyski kipiące od seksu. Z jednej strony fajnie bo patrz Ad. roznegliżowane panienki) z drugiej strony młodzież czerpiąca złe wzorce. Tu problem wymaga nieco innego rozłożenia akcentów, a mianowicie, czy media są od wychowania, czy może rodzice i szkoła.

Misia napisał:

Czy z drugiej strony, uważacie, że jesteśmy stworzeni po to, aby założyć rodzinę? W pewnym wieku po prostu dorosnąć, spoważnieć, znaleźć pracę, partnera, wziąć ślub, spłodzić dzieci i żyć jak ,,przykładna rodzina”? Czy każdy powinien tak postąpić? Czy nie macie nic przeciwko, jeśli ktoś żyje z partnerem bez ślubu lub jedna para spotyka się z inną?
Czy powinniśmy żyć tak, jak nakazuje nam społeczeństwo? Czy jeżeli się z tym nie zgadzamy, czy jesteśmy wyrzutkami i powinniśmy się dostosować?

Nikt nie będzie mi z góry narzucał jaki jest cel mojego życia. Każdy musi sobie go sam poszukać. Ja nie mam nic przeciwko, ze ktoś żyje bez ślubu, czy z papierkiem. Czy ktoś całe życie "robi to" po bożemu, w piżamie, czy uczestniczy w swingers party. Jest taka zasada mówiąca, że należy żyć tak, aby innym nie robić krzywdy. Fasady w postaci papierków lub nakazy społeczne nie mają tu nic do rzeczy. Nie raz i nie dwa przekonać się można, że pod pozorami przykładnych rodzin , często kryje się nienawiść, poczucie krzywdy, głupota itd. Trzeba jednym słowem być przyzwoitym i nie dać się omamić żadnym prądom polityczno-ideologiczno-religijnym, które wiedzą lepiej i arbitralnie osądzają co jest dobre a co złe dla jednostki. Np. religia powstała tylko po to by pod płaszczykiem moralności sprawować kontrolę nad niewykształconymi ludźmi.


Konserwatyzm konserwatyzmowi nierówny - kto zaznajomił  się z historią idei ten wie o co chodzi (...wątek niedokończony przeze mnie...)

Oczywiście wiem, ze wszystko to co napisałem nie jest takie proste. Nic nie jest proste. Póki co mamy do czynienia z nieustanną banalizacją, karnawalizacją etc. Zygmunt Bauman rządzi.
Mimo wszystko zasada miłuj bliźniego swego jak siebie samego jest najadekwatniejsza do tych wszystkich problemów. I nie jest to proszę państwa zasada stworzona przez kościół chrześcijański tylko o wiele wiele starsza.


Lo que llamamos absurdo es nuestra ignorancia

Offline

#8 16-02-2009 11:58:42

 Misia

Szyderczy użytkownik

Punktów :   27 

Re: Konserwatyzm, tradycja i szary człowiek w nowoczesnym świecie.

Nie marudzić mi tutaj, że za dużo tematów, one się po prostu w pewien sposób łączą, a na wszystkie pytania odpowiedzieć nie trzeba Po protu napisałam wszystkie od razu, bo myślałam, że po pewnym czasie w tym wątku i tak dojdzie do ich poruszenia


It's not easy to conceal Fear with a masquerade of joy...

Offline

#9 27-02-2009 16:35:38

asia

Szyderczy użytkownik

Punktów :   20 

Re: Konserwatyzm, tradycja i szary człowiek w nowoczesnym świecie.

zahacza to równiez o emigrację na stałe. Uk, Stany, KAnada, skandynawia, bez różnicy... przez jednych traktowany jako pójście na łatwiznę, przez drugich jako nowy i szybki sposób zarobienia normalnych pieniędzy. Czy myślicie, że wyjazd na zawsze z polski to również sprawa wartosci?

Offline

#10 27-02-2009 16:51:43

Nemezis

Szyderczy użytkownik

Punktów :   24 

Re: Konserwatyzm, tradycja i szary człowiek w nowoczesnym świecie.

Jeśli ktoś wyjeżdża na stałe tylko dla pieniędzy, to nie najlepiej świadczy o jego systemie wartości. Natomiast jeśli ktoś czuje się lepiej w innym miejscu, to nie widzę w tym nic złego. Np. moja siostra lekarka, która wyjechała niedawno do Hiszpanii, zarabia tam tyle samo co w Polce (a wszystko jest droższe, więc finansowo niezbyt jej się to opłacało). Może to zabawne, ale wybrała Hiszpanię ze względu na klimat. No i odczuwała potrzebę jakiejś zmiany w swoim życiu, spróbowania czegoś nowego - to chyba lepszy powód niż pieniądze


I'd rather have a few days of wonderful than a lifetime of nothing specjal.

Offline

#11 27-02-2009 17:10:27

 Arantasar

Sexowny użytkownik

Punktów :   15 

Re: Konserwatyzm, tradycja i szary człowiek w nowoczesnym świecie.

Ciężko to ocenić, ale zdaje się, że nie każdy, kto jedzie "po pieniądze" za granice, jedzie tam "dla pieniędzy", bo może np. chce zapewnić wyższy komfort życia swojej rodzinie, mieć na edukację dzieci, ubezpieczenie itp., a więc dochodzimy do wniosku, że wyżej ceni "rodzinę" niż "ojczyznę", a "pieniądze" są tylko środkiem do celu Ocena nie jest taka jednoznaczna.

Nie czuję się patriotą, na wybory chodzę dlatego, żeby mi i moim bliskim żyło się lepiej, dlatego mi osobiście bez różnicy, czy ktoś wyjeżdża, czy zostaje i czy ja sam to zrobię, czy nie. Jeśli mogę spełnić swoje marzenia tutaj (w co wierzę), to super, będzie mi łatwiej, jeśli mogę to zrobić gdzieś indziej, to nie widzę powodów, by zostawać

Ostatnio edytowany przez Arantasar (27-02-2009 17:11:20)


Lubię mówić o niczym. Jest to jedyna rzecz, na której się znam

Offline

#12 02-03-2009 22:41:20

 Misia

Szyderczy użytkownik

Punktów :   27 

Re: Konserwatyzm, tradycja i szary człowiek w nowoczesnym świecie.

Co do wyjazdów zgadzam się z powyższymi wypowiedziami. Jeśli ktoś wyjeżdża w pogoni za pieniędzmi, to znaczy, że zatracił gdzieś system wartości. Chociaż nie mnie to osądzać. A jeśli komuś bardziej się podoba inna kultura czy klimat, to myślę, że nie ma nic złego w opuszczeniu kraju

Czasy, w których żyjemy nie są dobre, ale nigdy nie były w oczach ludzi. Jednak ja bardzo się cieszę, że nie żyję w czasach i miejscu, gdzie byłby surowe obyczaje, nieprzyjemne rytuały, rodzina wybierałaby mi męża, którego poznałabym na moim ślubie w wieku  13 lat, podczas którego mąż sprawdzałby palcem odzianym w białą chusteczkę, czy jestem dziewicą, a później rodziłabym mu dzieci (koniecznie synów!), mógłby mnie bić i więzić a ja nie miałabym żadnych praw... Tudzież w jakiś jeszcze gorszych warunkach...
Co prawda boję się, że moje ewentualne dzieci mogłby wyrosnąć na emo, być dyskrymionawe przez inne dzieci itd. itp, ale i tak miałby więcej praw niż wiele innych dzieci kiedyś i obecnie...


It's not easy to conceal Fear with a masquerade of joy...

Offline

#13 03-03-2009 14:49:11

Nemezis

Szyderczy użytkownik

Punktów :   24 

Re: Konserwatyzm, tradycja i szary człowiek w nowoczesnym świecie.

Misia napisał:

bardzo się cieszę, że nie żyję w czasach i miejscu, gdzie byłby surowe obyczaje, nieprzyjemne rytuały, rodzina wybierałaby mi męża, którego poznałabym na moim ślubie w wieku  13 lat, podczas którego mąż sprawdzałby palcem odzianym w białą chusteczkę, czy jestem dziewicą, a później rodziłabym mu dzieci (koniecznie synów!), mógłby mnie bić i więzić a ja nie miałabym żadnych praw...

Chyba, że urodziłabyś się wtedy facetem


I'd rather have a few days of wonderful than a lifetime of nothing specjal.

Offline

#14 03-03-2009 16:10:48

 Misia

Szyderczy użytkownik

Punktów :   27 

Re: Konserwatyzm, tradycja i szary człowiek w nowoczesnym świecie.

Facetom zawsze było dobrze...


It's not easy to conceal Fear with a masquerade of joy...

Offline

#15 03-03-2009 16:28:44

 Arantasar

Sexowny użytkownik

Punktów :   15 

Re: Konserwatyzm, tradycja i szary człowiek w nowoczesnym świecie.

Dlatego nie mam pojęcia czemu się żenią i psują ten naturalny stan


Lubię mówić o niczym. Jest to jedyna rzecz, na której się znam

Offline

  • Index
  •  » Dyskusje
  •  » Konserwatyzm, tradycja i szary człowiek w nowoczesnym świecie.

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
4gottenworld.pun.pl